czwartek, listopada 24, 2016

SERIALE, JESIEŃ, nic na poważnie, jaki serial wybrać na jesień

Jesień w pełni. Momentami przeplata się już nawet z zimą. To doskonały okres na spędzanie długich wieczorów w towarzystwie ciepłego kocyka, kubka gorącego kakao i ulubionego serialu. Tegoroczna jesień to obfitość nowości i kolejnych sezonów sprawdzonych produkcji. Koniecznie sprawdźcie jakie seriale mają szansę na zostanie moimi (a może i Waszymi) ulubionymi produkcjami tej jesieni.

Scream queens

Poprzedni sezon serialu był prawdziwym hitem. Widzów zaintrygowało połączenie horroru i komedii. Pastisz znanych horrorów został przeniesiony na ekrany telewizorów. Niedawno zadebiutował drugi sezon. Ponownie spotykamy postaci z pierwszego sezonu, jednak tym razem, wszyscy pracują w tajemniczym szpitalu. Niestety, już w pierwszym odcinku pojawia się niebezpieczeństwo. Morderca w zielonym stroju.
Bardzo wiele schematów i wątków z pierwszego sezonu zostało ponownie wykorzystane, dlatego w mojej głowie kiełkują wątpliwości czy kolejny sezon będzie równie udany. A skoro pojawiają się wątpliwości, trzeba obejrzeć serial, by je rozwiać!

Westworld

Nowa propozycja HBO to doskonały pomysł! Za nami już kilka a ja jestem totalnie zajarana.
W skrócie: akcja rozgrywa się w ogromnym parku rozrywki stylizowanym na Dziki Zachód. W parku wykorzystano nowoczesne roboty, nazywane gospodarzami. Odpowiednio zaprogramowane i wykorzystujące osiągnięcia sztucznej inteligencji uważają się za prawdziwych ludzi. Odwiedzający mogą robić w parku, co tylko chcą, nie wszyscy są łagodni i zadowalają się łowieniem ryb. Gospodarze mają za sobą wile traumatycznych przeżyć, gwałty, morderstwa. Dlatego co wieczór ich wspomnienia są czyszczone. Tylko co się stanie, gdy roboty zaczną sobie przypominać swoje przeżycia?
Z każdym kolejnym odcinkiem atmosfera produkcji coraz bardziej się zagęszcza i każdy kolejny odcinek jest coraz ciekawszy.

Easy

Akcja serialu toczy się w Chicago. Spotykamy różnych bohaterów, każdy z nich je san innym etapie swojego życia i boryka się z innymi problemami. Początkowo trochę się martwiła, obejrzałam pierwszy odcinek, który pozostawił lekki niedosyt. Pomyślałam wtedy „Spokojnie, pewnie w kolejnym odcinku wszystko się lepiej rozwinie”. Okazało się jednak, że w kolejnym odcinku pojawili się już nowi bohaterowie. Pozostaje więc pytanie, czy przedstawienie historii w 20 minut jest możliwe. Nie do końca. Poznajemy zaledwie fragment, jedno wydarzenie z życia każdej z postaci. Wśród bohaterów serialu mamy: małżeństwo z długim stażem, które na nowo próbuje stworzyć zmysłową stronę swojej relacji, dwie młode lesbijki, starające się stworzyć związek pomimo różnic charakteru, braci pracujących nad stworzeniem własnego browaru oraz młode małżeństwo, które poznaje uroki Tindera.
Serial ma ciekawy klimat i dosłownie rzeszę fantastycznych aktorów, znanych głównie z ról na dużym ekranie, m.in.: Orlando Bloom, Dave Franco czy Miline Ackerman. Myślę, że warto spróbować!

Luke Cage

Natefliks udostępnił jakiś czas temu pierwszy sezon opowieści o Lucku. Z bohaterem spotkaliśmy się już, oglądając Jessicę Jones. Daredevill, Jessica Jones oraz Luck Cage to Morelowscy bohaterzy przeniesieni na ekrany w ramach współpracy z Netfliksem. Na początku przyszłego roku czeka nas premiera Iron Fist. Wówczas poznamy wszystkie postaci, które stworzą grupę uderzeniową w kolejnym serialu The Defenders.
Prawdopodobnie zauważyliście, że Marvel w budowaniu swojego serialowego imperium posłużył się analogiczną metodą jak przy Avengers. Najpierw każdy bohater dostaje własny serial, dzięki któremu możemy go poznać i polubić. Następnie pojawia się kolejna produkcja z większą grupą bohaterów. Nie zostajemy rzuceni od razu na głęboką wodę, ale ponownie spotykamy znane już postaci, tyle, że tym razem w większym gronie. Oprócz przygód grupy superbohaterów możemy cały czas obserwować postępy jednostek ich własnych produkcjach.
Ostatnimi czasy pojawiło się wiele głosów, że porażka produkcji z uniwersum DC jest w dużej mierze wynikiem braku owego wstępu. W Marvelu każdy bohater dostał swój film i mogliśmy go dokładnie poznać, to była długoterminowa i przemyślana strategia. A czy znaliście dokładnie bohaterów Suicide Squat? Nie można nawet powiedzieć, że znaliśmy ich powierzchownie.
Luke już trochę znamy. Wiemy, że ma za sobą tragiczne przeżycia, wiemy, że łącza go z Jessicą trudne relacje. Wiemy również, że jest w zasadzie niezniszczalny. Serial przedstawia nam genezę jego super mocy oraz przybliża trochę mroczną przeszłość. Jestem obecnie na 3 odcinku i szczerze mówiąc, jeszcze nie odgadłam, w jakiej perspektywie czasowej wobec wydarzeń z Jessica Jones rozgrywa się akcja. Jednak już teraz mogę Wam powiedzieć, że produkcja jest bardzo dobra. Nie jest tak przytłaczająco i mrocznie jak w Daredevilu, nie ma psychopaty z niesamowitymi zdolnościami, jak w Jessice Jones. I możliwe, że właśnie dzięki temu serial ogląda się bardzo dobrze. Jeśli widzieliście poprzednie produkcje Marvela to nie możecie przegapić tego serialu!
Lucka poznajemy momencie, gdy z trudem wiąże koniec z końcem, pracując na dwa etaty. W ciągu dnia sprząta w zakładzie fryzjerskim swojego przyjaciela Popa, natomiast wieczorami stoi na zmywaku w klubie lokalnego mafiosa, Cottonmoutha (Cornell Stokes). Między słowami dowiadujemy się, że mężczyzna posiada już swoje umiejętności, ponadto ma za sobą okres, kiedy wykorzystywał je, by zarabiać na życie jako najemnik.
Pewnej nocy trzech okolicznych chłopaków okrada Cottonmoutha. To wydarzenie spowoduje nieodwracalne zmiany również w życiu Luka. Stokes szybko podejmie działania, które pozwolą mu na odzyskanie skradzionych pieniędzy. Szczególnie że są to pieniądze, które obiecał swojej kuzynce, radnej dzielnicy Harlem, Mariah Dillard. Kobieta pożyczyła wcześniej pieniądze z depozytu przeznaczone na budowę spółdzielni, aby pomóc kuzynowi w wykończeniu klubu.
Chłopcy szybko zostaną znalezieni, a próbę pomocy jednemu z nich, Pop przypłaci życiem. Strata najlepszego przyjaciela oraz jego ostatnie słowa, staną się najlepszym motorem napędowym dla Lucka. Wiadomo, że zemsta rzadko pozwala osiągnąć dobre efekty, więc bardzo ciekawe jak sytuacja się rozwinie.
W serialu możemy zauważyć ciekawy rozdźwięk. Stokesowi zależy przede wszystkim na pomnażaniu swoich wpływów i majątku. Pani radna, pomimo dosyć drastycznych metod, naprawdę pragnie polepszenia sytuacji mieszkańców dzielnicy. Stosuje nieodpowiednie metody, posuwa się do przestępstwa, ale w pewnym stopniu, pragnie czegoś dobrego.
Podobnie jak w Daredevilu, spotykamy bohatera, który na pierwszym miejscu stawia swoją dzielnicę i star się jej pomóc.
Pop to taki mądry przyjaciel. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że w pewnym momencie Luke rozpocznie swoją misję, a Pop pozostanie z nim jako jeden z tych doradców, którzy zawsze wspierają bohaterów w trudnych moralnie rozważaniach.
Dużą zaletą produkcji jest też fantastyczna muzyka w klubie. Bardzo mi się podoba. Doskonale wpisuje się w klimat serialu.

Quantico

Drugi sezon Quantico trzyma w napięciu już od pierwszego odcinka. Co ciekawe, tej produkcji nie zaszkodziło powielenie schematów znanych z poprzedniego sezonu. Akcja ponownie toczy się w dwóch perspektywach czasowych i naprawdę wciąga. Dodatkowo, zauroczyły mnie stroje Alex.
Tym razem Alex i Ryan przenikają jako tajni agenci do CIA. Tutaj przechodzą specjalne szkolenie, na tak zwanej farmie (podobnie jak w 1 sezonie). Ich obecność nie jest przypadkowa, Amanda (przełożona) uważa, że w strukturach Centralnej Agencji Wywiadowczej tworzy się szeroko zakrojony spisek.
Jednocześnie obserwujemy zdarzenia, które mają miejsce kilka miesięcy później. Z jakiegoś powodu nasza para się rozstała, a Booth dołączył do ochrony prezydenta.
Co się stanie, gdy nagle dojdzie do zamachu, prezydent i najważniejsi urzędnicy zostaną uwięzieni, prezydentowa zamordowana. W tym serialu nie wszystko jest takim, jak się wydaje, a pozorni przyjaciele, mogą się okazać największymi wrogami.

Van Helsing

Wybuch superwulkanu w Yellowstone przysłonił świat grubą warstwą pyłu, umożliwiając wampirom wyjście na powierzchnię i ekspansję. Ludzkość niemal wyginęła. Jedyną nadzieją wydaje się Vanessa Van Helsing, która z jakiegoś powodu potrafi przeżyć atak wampira, baa, jest w stanie je nawet uleczyć. Serial całkiem dobry, w pierwszych odcinkach pojawia się trochę okropności, ale tempo jest niezłe. Sytuacja wygląda troszeczkę gorzej w czwartym odcinku, w którym wieje nudą i niezrozumiałymi pretensjami jednej z bohaterek. Liczę, że to się zmieni i polecam, sprawdźcie sami.

Jak podobają Wam się serialowe propozycje? Oglądacie którąś produkcję? Dajcie znać w komentarzach! 

Seriale na jesień.

wtorek, listopada 22, 2016

nic na poważnie, prezenty, tanie preenty, jak kupić tanio prezent

Listopad powoli zbliża się ku końcowi. Ani się obejrzymy, a nadejdzie pora Bożego Narodzenia. Niektórzy zaczęli już przygotowywać się do świąt. Również mnie powoli dotyka świąteczna gorączka. Stworzyłam już tablicę inspiracji na Pintereście, gdzie umieściłam pomysły na dekoracje, pakowanie prezentów oraz same prezenty. Niestety, prezenty mogą się okazać dużym wydatkiem. Szczególnie jeśli, tak jak ja, macie w grudniu jeszcze kilka dodatkowych wydatków prezentowych, przykładowo urodziny u rodziny :P Przepraszam, za ten lekko suchawy żarcik, będą lepsze :P Skoro wiec widmo nadchodzących zakupów zaczyna Wam spędzać sen z powiek, warto zastanowić się nad sposobami na zaoszczędzenie na świątecznych prezentach.

1. Kup na Ali Express

Moim zdaniem to jedna z najtańszych i najpraktyczniejszych opcji. Robiłam zakupy na tej stronie kilkakrotnie, produkty zawsze były przyzwoitej jakości. Zawartość zgadzała się ze zdjęciem. Ali to prawdziwa kopalnia najróżniejszych, przesłodkich produktów. Znajdziemy tutaj nie tylko prezenty, ale też elementy dekoracji i świąteczne gadżety.
Kolejną zaletą zakupów przez tę stronę są ceny. Zniewalająco niskie! Moim pierwszym zakupem były tam złote tatuaże (które uwielbiam i wykorzystywałam namiętnie przez całe wakacje). Niestety, robiłam wówczas zakupy po raz pierwszy, trochę nie znałam jeszcze zasad zamawiania i kontaktu ze sprzedawcą i delikatnie sfrajerzyłam kupując przez pomyłkę 9 takich samych arkuszy tatuaży. Kiedy moja paczka dotarła do Polski, byłam lekko zawiedziona, stwierdziłam wiec, że może dokupię jakieś inne wzory w polskim sklepie. Trochę poszukałam i okazało się, że identyczne produkty w Polsce mają cenę 5(!!) razy wyższą. Oczywiście, nigdy więcej nawet przez myśl mi nie rpzejdzie kupowanie w Polsce produktu, który mogę dużo taniej zamówić w Chinach. A co do tatuaży, historia też skończyła się dobrze, podzieliłam się z koleżankami, a dzięki dużej dozie kreatywności, każda zagospodarowała swój arkusz w zupełnie inny sposób, jednak wszystkie wyglądały niesamowicie 😜
Produkty z Ali Express mają tylko tę wadę,
że dosyć długo idą do Polski. W związku z tym, jeśli chcecie otrzymać przesyłki na czas, to ostatnia chwila na złożenie zamówienia.

2. Skorzystaj z wyprzedaży podczas Black Friday

Black Friday ma swoją genezę w Stanach Zjednoczonych. Jest to dzień ogromnych wyprzedaży, przypadający zawsze w piątek po święcie dziękczynienia, czyli w tym roku dokładnie w ten piątek, 25 listopada. Zniżki w Polsce nie są może tak zniewalające, jak w Stanach, jednak zawsze jest to jakaś promocja. Oprócz piątkowych zakupów istnieje również szansa na utrafienie czegoś podczas Cyber Monday. Obie promocje odbywają się też na Ali Express.

3. Programy lojalnościowe

Jeśli należycie do jakiegoś programu lojalnościowego, w którym zbieracie punkty, teraz jest najlepszy moment, aby wymienić je na produkty. Programy lojalnościowe często przewidują również dodatkowe zniżki z okazji zbliżających się świąt. Jak może wiecie, obchodziłam niedawno urodziny, w wielu programach lojalnościowych otrzymałam z tej okazji zniżki, które mogę wykorzystać właśnie na zakup podarunków.

4. Wykonaj prezent samodzielnie

W zeszłym roku zdecydowałam się na to rozwiązanie, myślę, że w tym będzie podobnie. Ręcznie wykonany prezent to nie tylko gwarancja oryginalności. Obdarowany może mieć pewność, że wkładamy w wykonanie podarunku całe serce. Poświęcamy również czas. Pamiętam, jak zeszłym roku piekłam i ozdabiałam pierniczki, zaczęłam około południa, a wieczorem wybierałam się na spektakl, wyobraźcie sobie, jak byłam zażenowana, kiedy po podwinięciu rękawa eleganckiego żakietu okazało się, że mam rękę w mące :p Jednak nadal uważam, że moje spersonalizowane, pięknie zapakowane podarunki były wspaniałym prezentem. Oprócz pierników podarowałam też rodzinie ręcznie robione kule do kąpieli, które wyszły naprawdę ślicznie.

5. Skorzystaj z programów moneyback

Jest kilka takich programów, warto zrobić dokładny research i zastanowić się, dzięki któremu zyskamy najwięcej. Ja sama również zamierzam skorzystać w tym roku z takiego programu, szczególnie że przypominam sobie o jednym, który zwraca również za zakupy na Ali.

6. Zwróć uwagę na darmową dostawę.

Bardzo wiele sklepów oferuje darmową dostawę, niekiedy niestety od określonej kwoty (może więc warto zgadać się w kilka osób i zrobić większe zamówienie?). 29 listopada przypada Dzień Darmowej Dostawy, warto sprawdzić, czy sklep z interesującą nas ofertą nie bierze w nim udziału.

7. A może hipermarket?

Podczas kupowania prezentów, wielkie dyskonty nie są naszą pierwszą myślą. Tymczasem może się okazać, że trafimy tam na ciekawe książki (raczej te w koszykach, ceny bestsellerów są zwykle dosyć wysokie i na pewno istnieje tańsza wersja). Również zabawki dla dzieci można tam dostać w korzystnej cenie, trochę niższej niż ceny w sklepach bardziej ukierunkowanych na dzieci. Osobiście, wychodzę z założenia, że zabawki dla dzieci nie powinny być zbytnio drogie, żadne ze znanych mi dzieci nie używa ich zbyt długo, głównie ze znudzenia. Podobno niektóre dzieci lubią też rzucać zabawkami i szybko je niszczą. Słodycze, które są często dodatkiem do prezentu, też warto kupić w supermarkecie. Jeśli ktoś nie zamierza kreatywnie pakowa prezentów, może zaopatrzyć się tam też w torebki, będzie na pewno taniej niż w Empiku.

8. Samodzielnie zapakuj prezent

W poprzednim podpunkcie, wspomniałam o kupowaniu opakowań na prezenty. Rzeczywiście, w dyskontach będą tańsze. Jednak, przy dużej rodzinie, mogą się okazać całkiem sporym wydatkiem. Polecam więc samodzielne pakowanie prezentów. Wystarczy kupić przezroczystą folię, brązowy papier i kolorowe wstążki. Trochę wysiłku, wydrukowane etykiety prezentowe (w Internecie znajdziecie mnóstwo etykiet do pobrania i wydrukowania za darmo), może jakieś zielone krzaczki czy stempel i voilà mamy stylowe prezenty prosto jak z Instagrama. Nie tylko oszczędzamy, ale zwiększamy też walory estetyczne naszego podarunku.

Może pamiętacie scenę umieszczoną w Bridget Jones. W pogoni za rozumem. Do głównej bohaterki dzwoni matka, z pytaniem o prezent jaki chciałaby dostać na Gwiazdkę. Nic nadzwyczajnego, pomijając fakt, że był środek lata. I to jest jedno z najlepszych rozwiązań: systematyczne gromadzenie podarunków przez cały rok przy okazji specjalnych wyprzedaży. Rokrocznie obiecuję sobie, że zacznę stosować tę metodę. Do tej pory się nie udało, mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku wreszcie tak zrobię.

Mam nadzieję, że moje porady będą dla Was przydatne. Dajcie znać czy tekst się Wam podobał! A jeśli tak, to zapraszam do polubienia FANPAGE, gdzie dosyć regularnie pojawiają się informacje o najnowszych tekstach.

Pozdrawiam,
Wasza (już świąteczna) M.

Jak kupić tanio świąteczne prezenty.

poniedziałek, października 31, 2016

nic na poważnie, halloween

Liście na drzewach pożółkły i opadły, noce są coraz chłodniejsze, za oknem szaruga. Kalendarz nie może kłamać. Mamy już koniec października, a dzisiaj wypada powszechnie uwielbiane u naszych sąsiadów za oceanem, święto. Mnóstwo imprez tematycznych i tysiące poprzebieranych osób. To musi być Halloween. Z zasady jest tydzień pełen grozy. Przebrania są straszne, ludzie z radością oglądają horrory. Jednak co z tymi, którzy nie lubią się bać? Zawsze mogą obejrzeć filmy na Halloween, które wcale nie są straszne. Zobaczcie moje typy!

Hokus pokus

Pamiętam, że w dzieciństwie uwielbiałam produkcję. Nawet jeśli leciała tylko raz do roku i wydawała mi się bardzo straszna, nie mogłam przegapić Hokus Pokus. Oglądałam, chowając się pod kołdrę. Film jest moją ulubioną produkcją w klimacie Halloween po dziś dzień.
W skrócie: Dawno, dawno temu, niedobre czarownice zabiły dziecko, za co zostały skazane na śmierć. Tuż przed wykonaniem wyroku rzuciły zaklęcie. Kilkaset lat później niesforny nastolatek w towarzystwie koleżanki i młodszej siostrzyczki niechcący uwalnia wiedźmy. Dzieci mają mało czasu, aby powstrzymać groźne czarownice.


Rocky Horror Picture Show

Klasyka!
Wyobraźcie sobie młodych narzeczonych, którym w trakcie podróż psuje się opona w aucie. Pada deszcz, jest ciemno. Przemoczeni udają się do stojącej na odludziu willi należącej do pochodzącego z Transseksualnej Transylwanii transwestyty Franka-N-Furtera. Okazuje się, że gospodarz właśnie zamierza zaprezentować efekt swoich badań, stwory doskonałego kochanka Rockiego.
W trakcie seansu na pewno nie będziecie się bać. Jest dużo muzyki i śmiechu. Film cieszył się w stanach ogromną popularnością, pomimo że od premiery minęło ponad 40 lat, nadal jest grany w kinach! Tradycją stał się żywy udział publiczności w trakcie seansu, nie tylko odpowiadano postaciom z ekranu, ale niekiedy sceny filmowe były równocześnie odgrywane przez osoby w kinie.

Zapamiętajcie! It's just a jump to the left and then a step to the right

Urocza familia

Rodzina Addamsów

Ekranizacja komiksu Charlesa Addamsa to świetny wybór. Chyba nie istnieje fajniejsza upiorna rodzinka. Ich ekscentryczny sposób bycia nietuzinkowe zainteresowania to doskonała zabawa, niezależnie od tego, którą część wybierzecie. W pierwszej części rodzinkę odwiedza zaginiony przed laty wujek, w kolejnej na horyzoncie pojawia się nowe dziecko, a część trzecia to wieli rodzinny zjazd.
Jeśli natomiast wybieracie się na imprezę Halloween, moim zdaniem przebranie Mortycji to idealna opcja, nadal można je ciekawie zinterpretować, pomimo że jest jednym z popularniejszych motywów.

Totalna magia

Czarownice nie mają łatwego życia. Szczególnie gdy ciąży na nich rodzinna klątwa, niwecząca każdy związek. Przykrą komplikacją może być również powrót zza grobu brutalnego byłego kochanka.
Bardzo przyjemna produkcja z udziałem Nicole Kidman i Sandry Bullock (a wiadomo, z nią wszystko jest super!). Mój dzisiejszy faworyt!

Co za pasja! Co za emocje!

Upiór w operze

Ten głos nawiedzał mnie, przychodził w snach…

Jeden z najsłynniejszych musicali wszechczasów. Dzieło A.L. Webbera wystawiano na deskach wszystkich najważniejszych teatrów. W 2004 zostało również sfilmowane. Musical opowiada historie młodziutkiej śpiewaczki Christine oraz zafascynowanego nią tajemniczego Erika. Tytułowy upiór jest bardziej seksowny niż straszny, tworzy genialną muzykę i jest największym atutem i najbardziej fascynującą postacią w musicalu. W adaptacji filmowej wystąpili Gerard Butler oraz Emmy Rossum. Równie dobrym jest obejrzenie jednego z nagrań musicalu dostępnego na YouTube, w wersji teatralnej pojawi się muzyka na żywo i musical stanie się bardziej krwisty. 

A Wy jak spędzacie Halloween? Zamierzacie obejrzeć film? Dajcie znać! 

Filmy na Halloween, dla tych, którzy nie lubią się bać.

nic na poważie, dzień oszczędzania, oszczędzanie energii

Dzisiaj mamy Dzień Oszczędzania. Współcześnie jest to bardzo ważne zagadnienie. Każdy stara się trzymać swoje finanse pod kontrolą. Jednocześnie, nie powinniśmy zapominać o zmieniającym się klimacie, konieczności ochrony środowiska i wizji zrównoważonego rozwoju. Przede wszystkim, należy jednak pamiętać, że mniej zużytej energii elektrycznej to mniejsze wydatki. Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam kilka prostych metod pozwalających na oszczędność energii.

Lodówka. 

Lodówka to prawdziwy pożeracz energii. Jest odpowiedzialna za 25-30% jej domowego zużycia!
  •  Zachowaj odpowiednie warunki temperaturowe. Temperatura w chłodziarce nie powinna spadać poniżej 6 stopni Celsjusza, natomiast w zamrażarce poniżej -190C.
  • Regularnie rozmrażaj lodówkę. Wiecie, że 5 mm lodu w zamrażarce to 20% większe zużycie energii?
  • Pamiętajmy, żeby nigdy nie wkładać do lodówki ciepłych potraw. Przyczyni się to do wzrostu temperatury w urządzeniu, a tym samym większego wydatku energetycznego na chłodzenie.
  •  Lodówkę najlepiej ustawić w najmniej nasłonecznionym miejscu pomieszczenia, z dala od grzejników czy kuchenki.
  •  Dopasuj rozmiar lodówki do swoich potrzeb, za duża spowoduje tylko straty energii

Pralka. 

Pranie to bardzo ważny element życia codziennego, szczególnie przekonują się o tym studenci, kiedy na pranie trzeba się zapisać z wyprzedzeniem i jeszcze za nie zapłacić.
  • Pralka powinna być całkowicie załadowana. W instrukcji obsługi większości pralek jest zaznaczone optymalne załadowanie urządzenia i dobrane do niego programy prania.
  • Najlepiej prać w najniższej możliwie temperaturze. Oczywiście najniższa możliwą temperaturę dobieramy z zależności od rodzaju tkaniny, poziomu zabrudzenia itd.
  • Korzystając z suszarki warto pamiętać o wcześniejszym odwirowaniu prania. Nieodwirowane pranie to większe zużycie energii.

Odkurzacz, czajnik i żelazko.

  • Warto pamiętać, że worek nie powinien być całkowicie napełniony, dzięki czemu zapewni mniejszy opór dla systemu ssącego, a tym samym mniejszy pobór energii.
  • Należy pamiętać, że gotujemy dokładnie tyle wody, ile potrzebujemy. Ponadto, warto regularnie usuwać kamień z czajnika.
  • Zaleca się jednorazowe prasowanie dużych partii ubrań, dzięki czemu zaoszczędzimy cześć energii zużywanej na nagrzewanie urządzenia. Z drugiej strony, dla tych, którzy prasować nie lubią, poboli tylko raz, a potem przynajmniej chwilowy spokój.

Oświetlenie.

  • Zastosuj oświetlenie LED, które zużywa dużo mniej energii elektrycznej. Rodzaje oświetlenia i praktyczne porady znajdziecie w tekście Jaką żarówkę wybrać. Oświetlenie LED sprawdzi się nie tylko w domu, ale też w ogrodzie czy aucie.
  • Mycie okien jest ważne nie tylko ze względów estetycznych i społecznych (ach, te wścibskie sąsiadki), ale pomaga również zwiększyć uzyski światła dziennego.

Segregacja odpadów. 

Odpowiednie rozdzielenie odpadów ułatwia przygotowanie ich do procesu recyklingu. Warto również zwrócić uwagę na oznakowanie produkty, aby przekonać się, czy nadaje się on do ponownego wykorzystania.
  • Włókna z makulatury można przetworzyć nawet trzy, cztery razy nie powodując zmian ich właściwości. Recykling jednej tony makulatury to oszczędność nawet 65% energii (w porównaniu z wytwarzaniem papieru z nowych materiałów).
  • Tona zebranej stłuczki szklanej to oszczędność 1200 kg surowców używanych do produkcji szkła. Produktami recyklingu mogą być między innymi: masy ceramiczne, włókna szklane czy opakowania.
  • Warto zastanowić się nad kompostownikiem, który zamieni odpady organiczne w nawóz.

Kupuj z głową! 

Istnieje kilka aspektów, na które należy koniecznie zwrócić uwagę podczas zakupów.
  • Klasy energetyczne. Kupując urządzenie, warto zwrócić uwagę na jego klasę energetyczną. Oczywiście im wyższa klasa, tym lepiej. Jednak oprócz samej klasy porównajcie też roczne zużycie energii, a może okaże się, że dwa urządzenia o różnych klasach (i cenach) mają bardzo podobne wydatki energetyczne.
  • Podczas zakupów zwróć uwagę na zużycie energii w trybie stand by. Czasami może się okazać, że komfort użytkowania sprzętu naprawdę będzie nas dużo kosztował.
  • Lepiej zaopatrzyć się w drukarkę atramentową. Urządzenie laserowe zużyje dużo więcej energii.
  • Dobrym pomysłem jest podłączenie kilku urządzeń jedną listwą, co ułatwi wyłączenie wielu sprzętów jednocześnie.

20 sposobów na oszczędzanie energii z okazji Dnia Oszczędzania!

niedziela, października 30, 2016

nic na poważnie, blog, nauka, technologia, morska farma wiatrowa

Prawdopodobnie każdy z nas widział farmę wiatrową. Prawdopodobnie każdy z nas ma już wyrobione zdanie na temat wiatraków. Mogliście nawet trafić na kilka krzywdzących opinii, typu: wiatraki sprawiają, że nie rosną grzyby, lub wiatraki wywołują raka. Zastanawia mnie natomiast, czy słyszeliście kiedykolwiek lub mieliście okazję zobaczyć morską farmę wiatrową?

W przeciwieństwie do tradycyjnych wiatraków, które w różnych formach, są wykorzystywane od kilku wieków, pierwsza morska farma wiatrowa powstała u wybrzeży Dani w 1991 roku. Wow, czyli jest starsza ode mnie jedynie o rok!
Morskie farmy wiatrowe, z racji swojej lokalizacji poza lądem są najczęściej nazywane farmami off-shore (w przeciwieństwie do tradycyjnych farm on-shore).

Zapewne zastanawiacie się, dlaczego warto budować elektrownie na morzu. Oto kilka przesłanek:
  • Dużo lepsza wietrzności. Przepływ powietrza jest uzależniony od ukształtowani terenu. Powierzchnię możemy opisać za pomocą klasy szorstkości, im niższa klasa, tym wyższe prędkości wiatru na poszczególnych wysokościach. Woda, z klasą szorstkości równą 0, zapewnia doskonałe warunki wietrzności.
  • Powierzchnia farmy. Park wiatrowy zbudowany na morzu może mieć dużo większą powierzchnię niż rozwiązania na lądzie. Przykład znajdziecie w filmiku, który prezentuje brytyjską farmę London Array (największa morska farma wiatrowa na świecie). Koniecznie zobaczcie, bo robi ogromne wrażenie!
  • Większe moce. Typowa turbina on shore ma moc około 2.5 MW, tymczasem możliwości turbin offshore to od 6 do ponad 8 MW!
  • Koniec hałasu. Ludzie bardzo często narzekają na hałas elektrowni oraz niemożliwość wykorzystania w pełni gruntów ze względu na wymagane odległości zabudowań od turbin.
  • Ogromne przedsięwzięcie = zastrzyk da gospodarki. Wybudowanie elektrowni morskiej to nie lada wyzwanie, potrzebne są odpowiednie maszty czy fundamenty (dno morskie może mieć duże głębokości, woda może przyspieszać korozję, a fundament musi przetrzymać nawet największe sztormy). Nie zapominajmy, że farmy same się nie zbudują, potrzebne są specjalne okręty, które zajmą się tym trudnym zadaniem (wyobrażacie sobie, ile to wszystko waży?). Polskie stocznie już teraz zarabiają na morskiej energetyce wodnej, zobaczcie chociażby tutaj.

Niestety, jak pewnie już zauważyliście, budowa morskiej elektrowni wiatrowej wcale nie jest łatwa. Po pierwsze jest to ogromnie droga technologia. Według raportu Rozwój morskiej energetyki wiatrowej w Polsce koszt jednego MW mocy może wynieść nawet 4 mln euro. Obecnie powstające farmy wiatrowe mają moce przekraczające nawet 600 GW. Jak to wszystko policzyć, otrzymujemy całkiem okrągłą sumkę.
Budowa farmy offshore to niezwykle skomplikowane zadanie Z roku na rok inwestorzy coraz bardziej oddalają się od brzegu, tworząc farmy na dużo większych głębokościach. Podczas budowy należy uwzględnić kwestie techniczne, logistyczne, a także zadbać o bezpieczeństwo żyjących w pobliżu ryb czy upewnić się, że farma nie wpłynie na trasy przelotowe ptaków. Statek do budowy najlepiej zarezerwować z kilkuletnim wyprzedzeniem ;)

Kolejnym wyzwaniem jest przesył. Cóż nam z farmy, która produkuje energie niemożliwa do wykorzystania? Przesył energii z morskich farm odbywa się na dużych odległościach przy pomocy podmorskich kabli, które również są sporą inwestycją. Polski system elektroenergetyczny wymagałby dodatkowej rozbudowy i modernizacji celem dostosowania do możliwości odbioru dodatkowych mocy (serio, nasze sieci, to już staruszkowie).

nic na poważnie, nauka, technologia, morska farma wiatrowa
Może nie na morzu, ale całkiem blisko ;)

Dla ciekawskich: największa farma wiatrowa, London Array, znajduje się na Morzu Północnym. Brytyjczycy są właścicielami większości dużych farm morskich, a już ruszyli nad pracami przy Hornsea2, potencjalnie największej morskiej farmie. Istnieje jednak całkiem duże prawdopodobieństwo, że zanim ruszy Hornsea, powstanie pierwsza polska farma offshore. W sierpniu tego roku firma Polenergia uzyskała warunki środowiskowe dla swojej inwestycji Bałtyk Środkowy III, a uruchomienie 600 MW farmy jest planowane około 2021 roku.

Zanim więc zaczniemy produkować energię z offshore w Polsce, zachęcam Was do obejrzenia filmiku. Co sądzicie o morskiej energetyce wiatrowej?

Dajcie też znać czy Wam się podobało! Jeśli tak, to koniecznie kliknijcie lajk na Facebook, żeby zawsze mieć świeże informacje o nowych wpisach.

Pozdrawiam,

Wasza (jak zwykle zafascynowana) M.

Morska farma wiatrowa? To jest to!