czwartek, stycznia 08, 2015

Nonkonformizm. Czy to się jeszcze opłaca?

Odległe zdają się czasy umierania za ideę. A jednak. Zdarza się. Przykład: wczorajszy zamach w Paryżu.
Wolisz żyć wyzuty z własnych idei, odwrócić się od tego, kim jesteś i udawać innego człowieka? Czy poświęcić życie dla tego, w co wierzysz?

Nonkonformizm. Czy to się jeszcze opłaca?

Nie wydaje mi się, żeby zamordowani jakoś szczególnie mieli ochotę umierać. Znali zagrożenie, starali się je zminimalizować. Możliwe, że mieli jakaś rodzinę, która jest teraz raczej smutna. Ale jednak, nie godzili się na konformizm. Rysowali sobie to, na co mieli ochotę. Nie liczcie, że ustosunkuje się tutaj do sprawy, przedstawię jasne, zdecydowane stanowisko. Nie ma czerni i bieli. Zawsze mamy szarość. Nie oceniamy czy zabijanie z powodów religijnych jest słuszne/ czy ogólnie zabijanie jest słuszne (jedno zagadnienie a tyle aspektów) / czy obrażanie cudzych uczuć religijnych jest fair. Pop kultura dawno wykorzystała i niekiedy zbrukała postaci kultu. Wiemy o tym wszyscy. Tak więc, póki co, umówmy się, wyrażanie siebie poprzez krzywdzenie innych jest słabe. Zawsze. Wendeta jest słaba. Zawsze.

Zresztą nie zagłębiajmy się w to zbytnio. Cała ta sytuacja była dla mnie jedynie inspiracją. Zadałam sobie pytanie, czy ja sama nie jestem zbytnią konformistką. Zdaje się, ze jest to ważne pytanie dla młodego blogera. Bloger z zasady pisze, co myśli i nie idzie na kompromis.
Ja piszę na grzeczne tematy, nie mam zbytnio kontrowersyjnych pomysłów. Ale czy to źle? Chyba nie. Widocznie wyrosłam w takim społeczeństwie, jestem już mocno zaprogramowana i lekkie tematy są dla mnie ciekawe i ważne. Ale czy blogosfera to ciężkie tematy? Nie. Dominuje moda, lifestyle (ot, choćby ten blog) podróże, technologia itp. Nic poruszającego, sięgającego wielkich idei, albo zmuszającego do kilkudniowych depresyjnych przemyśleń (albo jakichkolwiek). Nic poruszającego do głębi. Nikt nie chce o tym pisać, nikt nie chce o tym czytać.
Nonkonformizmu na tym blogu nie będzie. Dlaczego? Moim zdaniem to się zwyczajnie nie opłaca.