wtorek, września 01, 2015

Powinieneś rzucić studia?

rzucanie studiów, przerywanie nauki

Rzucenie studiów. Zdarza się. Nie każdemu, ale niektórym. Powód? Powodów może być wiele, ale zawsze sprowadzają się do jednego. Do nagłego i niespodziewanego zderzenia z rzeczywistością. Zderzenie to jest podobne do spotkania rozpędzonego Ferrari z betonową ścianą. Może się okazać traumatycznym przeżyciem, może się okazać najlepszą życiowa decyzją. 

Najczęstsze powody rzucania studiów:

Nie radzimy sobie z natłokiem zajęć i przerabianym materiałem. Studia to dużo wykładów, ćwiczeń, projektów, czytania, pisania lub liczenia. Idziesz z założeniem, że jakoś to będzie, nie byłeś może orłem i ledwo zdałeś maturę, ale jednak, jakimś dziwnym trafem dostałeś się na studia. Możesz się wtedy nieźle przejechać. Nowe przedmioty okażą się być ociupinkę bardziej skomplikowane niż w liceum. Ociupinkę dla ciebie za trudne. Pierwszy, drugi, trzeci egzamin. Z każdego wychodzisz ze spuszczoną głową i pewnością niepowodzenia. Okazuje się, że nie jest tak łatwo jak miało być. W tej sytuacji najlepszym wyjściem jest poszukanie innej drogi. Po co marnować czas i denerwować innych uczniów swoją nieporadnością?  

Okazuje się, że pieczołowicie wybrane przez ciebie studia są do chrzanu. Prawie śmiertelnie nudne. Masz wrażenie, że jeszcze jeden wykład i nie wytrzymasz. Zwyczajnie zwariujesz, wyskoczysz na środek sali, krzycząc, ze śliną na ustach i zaatakujesz prowadzącego. Nie zniesiesz tam już ani minuty. Szkoda Ci czasu, marnujesz go na chodzenie na nudne i bezwartościowe (przynajmniej dla ciebie) zajęcia. Powtarzasz sobie, że może będzie lepiej, że twoje studia dają dobre perspektywy. Pamiętaj jednak, ze studia to dopiero początek, potem czeka Cię 60 lat pracy w zawodzie. W zawodzie, którego już teraz nienawidzisz. Sześćdziesiąt paskudnych lat. Nie pozwól, żeby Ci się to przytrafiło. 

Zdarzają się też takie sytuacje, kiedy z nauką radzisz sobie całkiem nieźle, kierunek wydaje się względnie ciekawy. Na niektórych wykładach jesteś faktycznie zainteresowany. Pozostaje jeden mały haczyk. Czujesz, że tam nie pasujesz, że to nie jest miejsce dla ciebie. W tym przypadku, zdaje się, że nie ma bezpośrednich przesłanek do porzucenia studiów. Nieprawda, nie bagatelizuj swoich uczuć. Polecę tutaj sloganem i poradzę wam jedno: wsłuchajcie się w siebie. Żadne rady wam nie pomogą. Przyjaciele, znajomi, rodzice, nawet, jeśli chcą dobrze, to nie mogą za was zdecydować, przecież to nie oni będą studiować. Zresztą słuchanie samego siebie pomaga we wszystkich życiowych sytuacjach. Nie ma osoby, która chce dla ciebie tak dobrze, jak ty sam. A jeśli będziesz kontynuować te studia? Cóż, będziesz po prostu coraz bardziej nieszczęśliwy. Tylko tyle. A może aż tyle? 

Niektórzy powiedzą, że należy kierować się rozumem. Liczą się racjonalne argumenty, a nie to, co podpowiada serce (znowu slogan, ale nie da się chyba lepiej powiedzieć). Jeśli więc jesteście w jednej z powyższych sytuacji, to może warto zrobić sobie analizę SWOT i próbować podjąć decyzję na jej podstawie. Czym jest analiza SWOT? To bardzo popularne narzędzie, pewnie nawet już o niej słyszeliście. Analiza pozwala na rozpatrzenie danego zagadnienia w czterech segmentach: zalety, wady, szanse i zagrożenia. Wady i zalety odnoszą się głównie do czynników teraźniejszych, natomiast zagrożenia i szanse powinny w znacznym stopniu opierać się na naszych przewidywaniach. Jeśli wyniki analizy nie będą odzwierciedlały waszych uczuć, trzeba się zastanowić, co jest dla Was ważniejsze. Jeśli się pokryją, wiecie, co robić. 

Jednym z głównych czynników, który może was powstrzymywać przed podjęciem odpowiedniej decyzji jest presja społeczna. Strach jak zareaguje rodzina, szczególnie ta dalsza. Prawdopodobnie staniecie się tematem rozmów na kilka rodzinnych spotkań. Możliwe, że znajomi zareagują podobnie. Nie bójcie się! Po pewnym czasie wszyscy zapomną o tej sytuacji, więc nie ma sensu postępować wbrew sobie, tylko dla społecznej akceptacji. Ostatecznie najsłynniejsze postaci w historii zwykle były wyrzutkami.

Rzucanie studiów, przerywanie nauki

A jak Wasze studia? Zostajecie? Rzucacie?