czwartek, października 29, 2015

Seriale na jesień

jesień, telewizja, seriale

Jesień, jesień, jesień. Zdaje się, że zawitała już na dobre. W moim przypadku oznacza to wlewanie w siebie hektolitrów kakao, zwiększenie intensywności aktywności fizycznej (endorfiny! Dużo endorfin!) oraz wielogodzinne maratony seriali. Serio, mam wrażenie, że oglądam ich już z milion. A skoro już tak się wczułam, to z chęcią podzielę się z wami moimi typami. Oprócz seriali, które podbiły moje serce tej jesieni, jest też kilka, które zagubiły się kiedyś po drodze, a do których chciałabym wrócić i Was też zachęcam, jeśli jeszcze nie widzieliście.

TOP SERIALE

Heroes Reborn

Pamiętacie, szał na Herosów sprzed kilku lat? Heroes Reborn to kontynuacja tamtej historii. Wartka akcja, ciekawe sceny. Obejrzałam już kilka odcinków, ale nie do końca rozumiem fabułę, podejrzewam, że powinnam jednak najpierw obejrzeć w całości oryginalną serię.


Jessica Jones

Kolejna propozycja od Marvela. Już teraz krytycy i fani zgodnie twierdzą, że Jessica ma szansę pobić Daredevila, którym tak zachwycałam się we wrześniu. Oglądałam kilka produkcji z Krysten Ritter i zawsze były bardzo dobre, będziemy mogli się przekonać, czy aktorka ma jedynie talent komediowy. Poza Ritter w serialu pojawią się też: David Tennant (pewnie kojarzycie go z Harrego Pottera albo Doctora Who) oraz Carrie-Anne Moss (niezmiennie uwielbiam ją za Matriksa)! Premiera dopiero 20 listopada, ale niektórzy szczęśliwcy widzieli pierwszy odcinek na niedawnym Comic Con w NYC.


Doctor Who

Klasyka. Nie trzeba nic więcej mówić.


Scream Queens

Świetny serial. Lekki klimat połączony z zabójczą intrygą to zdecydowanie przepis na hit jesieni. Przynajmniej dla mnie. Nic nie dzieje się tam na poważnie, może poza kolejnymi zabójstwami, które zresztą też stają się coraz mniej przerażające. A dodatkowo członkinie Kappa Kappa Tau mają świetny gust.
Aha, ja oglądam odcinki po angielsku, dobre ćwiczenie językowe, aktorzy bardzo ładnie mówią.


American Horror Story: Hotel

To już piąta odsłona serii. Po raz piąty możemy pooglądać na małym ekranie krwawe wizje i psychopatycznych morderców. Tym razem ma być obrzydliwie. Tak obrzydliwie, jak tylko się da. Nie jedzcie w trakcie oglądania, nawet jeśli macie mocne żołądki.
Kontrastem dla tych brzydkich zabójstw są piękni bohaterzy. Stylizacje Lady Gagi z powodzeniem sprawdziłyby się na Oskarowej Gali. Ciekawa obsada ról męskich, mam wrażenie, ze w hotelu brak jakiegokolwiek heteroseksualisty (dobra jest jeden, nieciekawy). Tak więc najciekawsze kreacje tworzą tutaj homoseksualiści wespół z Lady Gaga. Pozwoliło to nadać serialowi niesamowity klimat. Ponadto, aktorzy-wyjadacze, którzy pojawiają się w serii po raz kolejny, zaczynają wpadać w pewną manieryczność i chyba pora zastanowić się nad odświeżeniem obsady, albo scenarzysty.


Marvel’s Agents of Shield

Czasem wydarzenia rozgrywają się tam tak szybko, że trudno nadążyć, czasem odcinki trącą nudą, ale trzeba przyznać, że serial jest świetnym wypełniaczem czasu.


Inna

Topowa produkcja MTV. Główna bohaterka to Jenna, przez kilka poprzednich sezonów mogliśmy obserwować jej miłosne przeżycia. Aha, dla jasności, Jenna jest w liceum. Amerykańskim liceum. Nie oglądałam zbyt dokładnie, ale chyba w tym serialu, każdy był parą z każdym. Prawie jak w Modzie na sukces.
Oprócz Innej MTV proponuje również Faking It, kolejna produkcję o licealistach. Proponuję wybrać jedną z tych dwóch, co za dużo to nie zdrowo. W Faking It występuje bardzo popularny w Stanach Gregg Sulkin. Kojarzycie go? Chyba zaczynał w Disneyu.


Seriale, z którymi zagubiliśmy się gdzieś po drodze.

Bones

Zawsze lubiłam historie pani antropolog pomagającej rozwiązywać kryminalne zagadki. Serial przestałam oglądać z braku czasu, a teraz trochę boję się do niego wracać, bo musiałabym nadrobić baaardzo dużo.

Chirurdzy

Chirurdzy to heroiczna grupa lekarzy, z których każde zniosło więcej w swoim życiu niż drużyna Avengers razem wzięta.
Chciałabym być na bieżąco, ale w tym serialu średnio, co 25 odcinków następuje jakiś tragiczny finał. Każdy sezon kończy się tak tragicznie, że zastanawiam się, jak niby ci ludzie mają nadal normalnie funkcjonować. A to jakaś bomba, wypadek, utonięcia, strzelaniny, burze, katastrofy samolotu(!) czy tragiczne odejścia moich ukochanych bohaterów. A jednak oni żyją nadal, jak gdyby nic się nie stało. Też odnosicie takie wrażenie?


The Flash

Zbłądziłam w połowie pierwszego sezonu. Ponoć dalej świetnie się rozwija i ogólnie jest zarąbisty. Drugi sezon zawitał już na ekrany. Razi mnie też bardzo supermenowski schemat. Bohater i jego ukochana, oczywiście dziennikarka. A wy, jak uważacie?


Supernatural

Pamiętam moje początki z tym serialem. Był straszny, a ja byłam przerażona już samym faktem, że oglądam coś, co leci po 22! W końcu obejrzałam kilka sezonów, przezwyciężyłam traumę, jaką to ze sobą niesie (wiecie ciągle jakieś duchy albo demony). Czekałam cierpliwie na 6/7 sezon i jejku nadal się nie doczekałam. Sezon wyszedł wiek temu, a ja zostałam w tyle.
I nie wiem, kiedy to nadrobię.


iZombie

Pierwszy sezon był względnie ciekawy, niestety drugi, oparty na identycznym schemacie już mnie tak nie rajcuje, chyba nie sprawdzi się nawet, jako szybkie odmóżdżenie. Dobra, przyznaję się. Pierwszy sezon tez nie był jakiś wyjątkowo ambitny, sama się sobie dziwię, że oglądałam. Określmy to jako lekkie guilty pleasure.


House of cards

Z polityka trochę mi nie po drodze, ale cały czas się staram i możliwe, że uda mi się w ciągu kilku najbliższych lat, zapoznać z ta produkcja. Albo nie uda, bo Kate Mara strasznie mnie denerwuje. Trzeba jednak przyznać, że serial jest świetnie zrealizowany, szalenie podoba mi się prowadzenie kamery, czy komentarze Francisa.



A wy co oglądacie tej jesieni? Seriale z listy, czy może macie inne fajne typy?