poniedziałek, stycznia 25, 2016

Wady i zalety mieszkania w akademiku.

Wady i zalety mieszkania w akademiku, wady akademika, zalety akademika, wady i zalety akademika, czy warto mieszkać w akademiku, akademik, studia, cena pokoju w akademiku, ile kosztuje akademik, mieszkanie w akademiku, mieszkanie w akademiku opinie

Przełom stycznia i lutego to zwykle nie tylko czas wytężonej pracy umysłowej podczas egzaminów, ale też okres, kiedy wiele osób kończy studia. Pewien procent decyduje wówczas o zmianie kierunku studiów / uczelni / miasta. Część z nich wyląduje pewnie w akademikach. Sytuacja powtórzy się za kilka miesięcy, gdy grono maturzystów zdecyduje się na studia.

Akademik.

Nazwa dla niektórych pejoratywna. I to w sensie negatywnym. Brud nie do zaakceptowania, okropne warunki sanitarne. Jednak czy te wszystkie plotki są prawdziwe? Podsumowując moje, ponad czteroletnie, doświadczenia z mieszkaniem w akademiku chciałabym przedstawić Wam wady i zalety takiego rozwiązania.

Zalety:

Blisko

Zaletą akademików jest często ich lokalizacja. Z zasady domy studenckie usytuowane są na kampusie. Jeśli budynki uczelni są rozrzucone po mieście, akademiki lokalizuje się w okolicach poszczególnych wydziałów. Ostatecznie, zawsze jest blisko.
Przyjmując poprawkę na spóźnienie (najczęściej zdarza się tym, którzy mają najbliżej), może się okazać, że ty wstajesz o ósmej a osoby dojeżdżające na uczelnie około szóstej. A dwie godziny snu w trakcie sesji, to naprawdę dużo.

Tanio

Ceny akademików są dostosowane do studenckich funduszy. Na mojej uczelni wahają się w zakresie 300 – 550 zł. W cenę wliczony jest Internet, prąd i woda. Trudno znaleźć pokój w mieszkaniu w takiej cenie.

Pomoc

W akademiku zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza, która pomoże ci w nauce. Nie masz pojęcia jak poradzić sobie z matematyką albo termodynamiką? Poproś o pomoc, ktoś się znajdzie.
Doświadczenie starszych mieszkańców warto też wykorzystać na początku semestru i wypytać o prowadzących. Dowiesz się, jakie są metody zaliczania przedmiotu, na co zwrócić uwagę, jak zjednać sobie sympatię wykładowcy i przede wszystkim, czego, nigdy, przenigdy nie robić. Wiecie, jak jest, czasem rzucimy jakąś głupotę, a konsekwencje mogą być ogromne.
Akademiki są jak małe państewka. Tworzymy własny świat, najczęściej komunikujący się przy wykorzystaniu Facebooka. Jeśli czegoś potrzebujesz, wystarczy poprosić. Zawsze ktoś pomoże.
W ostatnim czasie na topie były: kable rozruchowe, rapidograf czy mąka ziemniaczana*. Niezmiennie króluje otwieracz do wina, jako najczęściej pożyczany przedmiot. Na porządku dziennym są też oferty wydruku, paznokci hybrydowych, a nawet fryzjerstwo. I woda, o dziwo rynek wody mineralnej jest dosyć rozbudowany. 

*Dane pochodzą z okresu 23-24 stycznia.

Nowe znajomości

W akademiku możesz poznać mnóstwo świetnych ludzi. To mogą być przyjaźnie na lata. Polecam szczególnie osobom nieśmiałym, nie trzeba się martwić zagadywaniem, ludzie chętnie odzywają się pierwsi. Przytoczę wam anegdotkę z początków mojego mieszkania w akademiku, korzystając ze zbiorowej kuchni na korytarzu, do ugotowania spaghetti, nawiązałam krótką pogawędkę, jakie było moje zdziwienie, gdy dwa albo trzy miesiące później znów spotkałam tę osobę i usłyszałam pytanie „Czy spaghetti smakowało?”. Takie rzeczy tylko w Erze, znaczy w akademiku.

WADY

Mała przestrzeń

Pamiętam moje przerażenie na widok pokoju w akademiku, w którym miałam zamieszkać. Był naprawdę mały. Życie w tak małej przestrzeni może być nie tylko uciążliwe, ale też irytujące. Po pewnym czasie możesz mieć dość nawet najlepszej koleżanki. Zresztą, ja mieszkałam z dziewczynami, raczej niewysokie, raczej chude. Wyobraźcie sobie natomiast trzech postawnych mężczyzn na takiej przestrzeni, dramat.

Współlokatorzy

Jedynka w akademiku to prawdziwy rarytas. Przypada albo osobom zasłużonym dla uczelni, chorym albo niepełnosprawnym. Przeciętny student ma na nią nikłe szanse, więc musi się pogodzić z nieustannym brakiem prywatności, który może się okazać prawdziwą zmorą.

Hałasy

W akademikach bywa głośno. Trudno spać, kiedy od odgłosów imprezy w sąsiednim pokoju drżą ściany. A przecież brak snu to jedna z metod tortur.
Niestety, ściany w akademikach, są zwykle bardzo cienkie i wystarczą sąsiedzi o trochę mocniejszych głosach i usłyszycie każde zdanie z ich rozmów. Za ekstra pech można uznać trafienie na współlokatora lub sąsiada z tendencją do głośnego chrapania.

Nie wiesz, na kogo trafisz

Dobór współlokatorów to prawdziwa loteria. W internetowych systemach logowania pokoje rozchodzą się w kilkanaście minut, zwykle nie myślisz o dobieraniu się ze znajomymi, ale o upolowaniu pierwszego wolnego miasta. Istnieje możliwość zmiany współlokatora na poziomie pokoju. Jeśli dopiero zaczynasz studia lub przenosisz się do akademika, w którym nie masz znajomych, to niestety wybór współmieszkańców będzie losowy. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy mamy akademiki podzielone na tzw. segmenty. Segment składa się zwykle z dwóch lub trzech pokoi z własną kuchnią i łazienką. Istnieją minimalne możliwości zgadania się ze znajomymi na wspólny segment. Czeka cię, więc wspomniana loteria. Nie wiesz, na kogo trafisz i nie wiesz, jak wam razem będzie. Spokojnie, wystarcza 3-4 tygodnie wspólnego mieszkania i sprawa jasna. Więcej czasu nie trzeba, a jeśli wasze stosunki nie ułożyły się za dobrze, przestań się starać, już nic nie zmienisz.
P.S. za dużo estrogenu bardzo często źle funkcjonuje;)

Celowo nie wymieniłam wśród potencjalnych wad bałaganu. Odchodzi się już od standardu akademików z koedukacyjną łazienką na korytarzu. Łazienki sytuuje się według segmentów. Bardzo często uczelnie idą też studentom na rękę i zatrudniają profesjonalistów do dbania o czystość toalet i kuchni. Tak, więc utrzymanie czystości zależy od mieszkańców. I cała sprawa sprowadza się do współlokatorów. Można trafić na osoby, które troszczą się o swoją przestrzeń, podczas gdy innym nie przeszkadzają śmieci wysypujące się ze śmietnika.

A jak jest u Was? Mieszkacie w akademiku? Planujecie? A jeśli mieszkacie, to jak układają się stosunki ze współlokatorami? Dajcie znać, bo jestem maksymalnie ciekawa!


O życiu w akademiku możecie też poczytać tutaj: