poniedziałek, lutego 08, 2016

Najlepsze animacje z uniwersum DC

Komiks, Bajki, Animacje, najlepsze animacje DC, DC comic, jaka bajke obejrzeć, bajki o superbohaterach, animacje o superbohaterach, batman, superman, wonder woman, liga sprawiedliwych, supergirl, flash, zielona latarnia, hal jordan, clark cent, gotham, kultura, popkultura,

Istnieją bajki, których nie pokazałabym dziecku. Chociaż animowane, ociekają przemocą, a ich scenariusze można by wykorzystać do produkcji kina akcji. Mrocznego kina akcji. Filmu z dużą ilością bójek i morderstw. Jeśli dorzucimy do nich jeszcze obdarzone supermocami postaci, przepadłam.
Zdaje się też, że kilkakrotnie o moim uwielbieniu dla wszelkiej maści superbohaterów. Zwykle są to produkcje marvelowskie. Powód? Jest ich po prostu troszeczkę więcej (możecie o tym poczytać w tekście Razem podbijemy Świat). Tymczasem w ostatnim miesiącu, zamiast po raz kolejny oglądać Avengers, zdecydowałam się na krótszą opcję, animacje. Animacje z uniwersum DC. Tutaj, z lekkim wstydem, przyznaję, że obejrzałam już wszystkie. Byłoby dobrze, gdybyście, drodzy Czytelnicy, trochę mnie wsparli i polecili jakiś zamiennik ;)

Niemniej, po tym przydługim wstępie, pora przejść do meritum. Moi drodzy, oto pięć najlepszych animacji DC, które mogę Wam z czystym sumieniem polecić:

Superman/Batman: Apokalipsa

W Gotham City rozbija się statek kosmiczny. Okazuje się, że pasażerką jest kuzynka Supermana, Kara Zol-El. Przerażona dziewczyna ma problemy z aklimatyzacją w nowym otoczeniu, sprawie nie pomaga też nieufność ze strony Batmana. Wtedy do akcji wkraczają Amazonki, zabierają dziewczynę na Themyscire, gdzie może spokojnie rozwijać swoje umiejętności. Sprawy komplikują się, gdy Kara przyciąga uwagę mrocznego władcy Apokolips, Darkseida.

Tytuł sugeruje, że w filmie spotkamy głównie mężczyzn. Otóż nie, najważniejsze są tutaj kobiety. Prym wiedze Kara, postać wykreowana o wiele ciekawiej niż w serialowej odsłonie. Jest dzielna, odważna, waleczna i oddana rodzinie (czytaj kuzynowi, jest jej jedyną rodziną). Są też Amazonki, z Wonder Woman na czele. Straż Darkseida składa się tylko z kobiet. Wszystkie pokazują, że kobiecość, wcale nie jest równoznaczna ze słabością. Bardzo dobrze i bardzo feministycznie.
Straszna szkoda, że Kara nie dołączyła na stałe do Ligi Sprawiedliwych.

Liga Sprawiedliwych: Kryzys na dwóch Ziemiach

Policja aresztuje mężczyznę wyglądającego jak Lex Luthor. Baaa, mężczyzna przedstawia się jako Lex Luthor. Okazuje się, że przybył z alternatywnej rzeczywistości. W równoległym wszechświecie, członkowie Ligi Sprawiedliwości tworzą Syndykat Zbrodni i tak, słusznie się domyślacie, nie należą do przyjemnych postaci. Lex Luthor jest ostatnim, który może się im przeciwstawić. Liga, poza Batmanem, postanawia mu pomóc i przenosi się do innego wymiaru.

Co mnie tutaj urzekło? Świetny pomysł i wartka akcja! Wiecie, że w tej rzeczywistości Wonder Woman i Batman są parą?

Batman: Atak na Arkham

Kolejna animacja z chwytliwym tytułem, niekoniecznie odzwierciedlającym zawartość. Nie popieram tej zagrywki. Przyznam Wam szczerze, że nie miałam ochoty oglądać kolejnej odsłony przygód Batmana. Kiedy jednak nie pozostała mi już żadna inna animacja, a na horyzoncie pojawiło się widmo nauki, uległam. To była świetna decyzja! Batman: Atak na Arkham to zdecydowanie lider w niniejszym rankingu. Batman jest w zasadzie postacią drugoplanową. Na pierwszy plan wysuwa się załoga Suicide Squad.
Tutaj nie istnieje współpraca, każdy toczy własne gierki i zupełnie nie liczy się z towarzyszami. Oczywiście show kradnie Harley Quinn, jest totalną wariatką i miejmy nadzieję, że będzie tez taka w nadchodzącej ekranizacji.

Fabuła. Amanda Waller zwabia grupę złoczyńców, między innymi Deadshota, Killer Frost, Kapitana Bumeranga, czy wspomnianą Harley Quinn. Dzięki delikatnej perswazji (wszczepienie ładunków wybuchowych) udaje się przekonać ich do współpracy. Waller oczekuje, że włamią się do Arkham więzienia w Gotham. Słusznie podejrzewanie, że w sprawę wmiesza się Batman. Jeszcze jedno, w Arkham przebywa były chłopak Harley, Joker. Joker, podejrzewany o posiadanie broni biologicznej. Ciekawe, kto dotrze do niej pierwszy i jak wykorzysta swoją przewagę. I najważniejsze, czy przestępcom można ufać?
Z racji dosyć brutalnych scen oraz niezrównoważonych psychicznie bohaterów, mocno nie polecam dzieciom w wieku do lat 12.

Liga sprawiedliwych: Nowa granica

Nowa granica to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów Ligi Sprawiedliwych. Właśnie ta animacja przedstawia genezę grupy. Akcja toczy się w latach pięćdziesiątych. Ziemia zostaje zaatakowana przez nieznaną formę z kosmosu. Superman i Batman ruszają do walki, przyłączają się do nich Wonder Woman, Zielona Latarnia, Flash i Marsjanin.

Bardzo lubię, gdy superbohaterzy się spotykają, zaprzyjaźniają i tworzą grupę uderzeniową. Podobnie jak pomysłodawcy komiksów, wychodzę z założenia, że im więcej, tym lepiej. Zgadzacie się ze mną?

Wonder Woman

Animacja rozpoczyna się od widowiskowej walki Hipolity i Aresa. W pewnym momencie, na horyzoncie pojawiają się Zeus i hera. Efekt, uwięzienie Aresa w więzieniu i nowy dom dla Amazonek. Ponadto Hera obiecuje Hipolicie dziecko.
Kilkanaście wieków później, Amazonki mieszkają na wyspie Themyscira. Hera spełniła swoją obietnicę, Diana jest już dorosła. Amazonki nie szanują mężczyzn, zresztą, zamieszkując sfeminizowaną wyspę, nie mają z nimi kontaktu. Wszystko zmienia się, gdy na wyspie przypadkowo ląduje amerykański pilot. Dodatkowo okazuje się, że Aresowi udało się zbiec i teraz zagraża współczesnemu światu.

Kolejna świetna animacja, z lekką nutą feminizmu. Niestety Wonder Woman nie cieszył się tak wielką popularnością, jak powstałe w tym samym czasie filmy o Supermanie i Batmanie. Czyżby oznaczało to, że kobieca superbohaterka nie jest w stanie w pojedynkę zjednać sobie widzów? A może (mniemam, że jest to bardziej prawdopodobna wersja), rynek animacji o superbohaterach jest zdominowany przez dwunastolatków, których mało interesują walczącą dziewczyną. Oczywiście, oprócz wspomnianych dwunastolatków, jestem jeszcze ja. Zdaje się jednak, że jestem niczym słodka kropelka w oceanie. Przewidujący producenci filmowi zdecydowali, że wprowadzą postać Wonder Woman małymi kroczkami. Jeszcze w tym roku, pojawi się u boku Batmana i Supermana, a dopiero w kolejnych latach pojawi się w roli głównej.

Liga Sprawiedliwych: Bogowie i Potwory

Jak wyglądałby świat, gdyby ojcem Supermana, zamiast Jor-Ela, był Generał Zod? Gdyby Batman został wampirem? Czy nadal można by nazwać ich bohaterami? Czy to jakimi jesteśmy ludźmi, definiuje genetyka?

Doprawdy, ciekawa i zastanawiająca historia. Nie zdradzę Wam więcej szczegółów, zobaczcie sami.
Początkowo, oglądanie w roli Supermana, kogoś innego niż Clark Kent było dla mnie nie do przyjęcia, dlatego animację zamierzałam pominąć, jednak zadziałały te same bodźce, co przy Ataku na Arkham. Animacja na dobrym poziomie, nieprzewidywalna i przede wszystkim, zmuszająca (mnie, zdecydowanie nie wspomnianych wcześniej dwunastolatków) do refleksji.

Niezwyciężony Superman

Superman ratuje misję na Słońce, niestety jego ciało zostaje napromieniowane. Bohater zyskuje nowe moce, ale płaci za nie najwyższą cenę, wkrótce umrze. Ostatnie chwile poświęca na uporządkowanie swoich spraw: spędza czas z Lois, ogranicza fanaberie Lexa i po raz ostatni ratuje Ziemię. Czyżby historia śmierci herosa?

All Star Superman to jedna z najlepszych i najdojrzalszych animacji DC. Superman pokazuje, że swojego przydomka nie zawdzięcza tylko nadludzkim umiejętnościom. Jest Supermanem, dlatego, że jednoczy w sobie wszystkie najlepsze ludzkie cechy. Jest od nas dużo mądrzejszy. Potrafi kochać, wybaczać i przede wszystkim potrafi pogodzić się ze śmiercią. My, ludzie, często mamy z tym problem. Jedno słowo: żal. Superman nie żałuje tego, co się nie udało, jest pogodzony ze swoim losem i cieszy się tym, co udało mu się przeżyć.

P.S. Dla wszystkich, którzy nie mają pojęcia, o czym mowa, w internetach znajdziecie całkiem fajne DC Wiki ;)

Dobrze, a teraz pytanie. Widzieliście, którą z powyższych animacji? Polecacie?