piątek, września 23, 2016

Zamieszkajmy w zamku? Albo w pałacu? Chociaż na jedną noc!

podróże, polska, hotele, nic na poważnie, ałac godętowo, pałac w siemczynie, zamek darsława, nocleg busko zdrój, nocleg drawsko pomorskie, bytów, zamek krzyżacki w bytowie, zycie na walizkach, hotel w zamku, pałąc w kurozwękach

W ostatnich miesiącach bardzo dużo podróżowałam. Podróże to nie tylko poznawanie kraju czy piękne krajobrazy. Trochę mniej przyjemnym aspektem jest ciągła nieobecność w domu i konieczność noclegów w hotelach. Hotele, jak wiadomo, potrafią być różne. Niekiedy za malutki pokoik zapłacimy fortunę, innym razem trafimy na prawdziwą perełkę. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kilka hoteli, w których miałam okazję nocować. Motywem przewodnim były zamki i pałace. Niektóre z tych miejsc mogą się okazać świetnym celem podróży, ale z różnych powodów, nie są dobrze znane. Oto moi faworyci!

Pałac w Kurozwękach

Pałac sam w sobie nie jest przykładem jakiegoś szczególnego luksusu. Pokoje są przeciętne, ich główną zaletą jest łazienka z wanną. Na pokreślenie zasługuję jednak fakt, że pałac otoczony jest pięknym terenem, gdzie można spacerować godzinami i wyprodukować tysiące zdjęć na Instagrama.
Kurozwęki słyną z jedynej w Polsce farmy bizonów. W hotelu możecie skosztować potraw wykonanych z mięsa bizona. W ofercie znajdują się również różne bizonie przetwory: pasztety czy kabanosy.
W hotelu bardzo spodobało mi się wyeksponowanie historii pałacu. W karcie menu zostały umieszczone specjalne opisy, które pozwalają zapoznać się z historią odwiedzanego miejsca.
W lecie lista dostępnych atrakcji się wydłuża, goście mogą odwiedzić mini zoo, przeszukiwać lochy pałacu czy wyruszyć na bizon safari.
Osobiście nie jestem do tych bizonów przekonana, raczej próżno oczekiwać, że zechcę wziąć udział w rozrywkach oferowanych przez hotel, jednak jestem przekonana, że wiele rodzin z dziećmi (i nie tylko) chętnie się na nie skusi.

Pałac bardzo ładny, łóżka w pokojach duże, ale najfajniejsze i tak były schody! <3

Pałac Godętowo

Pałac Godętowo to jedno z tych miejsc, których nazwa doskonale odzwierciedla to, czego możemy się spodziewać. Chcemy pałacu, dostajemy pałac. Z pięknymi meblami, które albo wyglądają na meble z epoki, albo są meblami z epoki. Pokoje są przestronne i wygodne. Podobnie łazienki. Często w hotelach dostajemy mały pokoik, z zatrważająco małą łazienką. Prysznice mają niekiedy tak małe rozmiary, że obawiam się ataku klaustrofobii podczas kąpieli. Zatem spokojnie, w Godętowie, Wam to nie grozi.
Okolica jest bardzo zielona i przyjemna. Restauracja serwuje świetne potrawy. Klimat pałacu zdecydowanie zachęca do relaksu.
Jedyną wadą były naprawdę creepy fotografie na ścianach. Miała być dekoracja, tymczasem zdjęcia ludzi z początku poprzedniego wieku były straszne. Przed snem wmawiałam sobie, że to pewnie reprodukcje albo w ogóle wytwory Photoshopu, dodajmy do tego ukrywanie się pod kołdrą i mamy opcję na spokojny sen. Zdjęcia były na tyle stresujące, że kolega w swoim pokoju je po prostu zdjął i postawił przodem do ściany. Ogólnie, starym i nowym fotografiom obcych ludzi w hotelach mówimy nie.

pałac godętowo, nic na poważnie, podróże, hotele
Zdjęcie nie do końca mi się udało, ale chyba odzwierciedla potencjał tego miejsca :)

Zamek w Bytowie

Jeśli wybieracie się na Kaszuby, możliwe, że zahaczycie o Bytów. W Bytowie znajduje się dosyć stary zamek krzyżacki. W zamku znajduje się muzeum, na dziedzińcu odbywają się natomiast różne wydarzenia. W jednej z zamkowych oficyn znajduje się hotel. Czego możemy się spodziewać po hotelu W zamku?
Zamek w Bytowie to dosyć ciekawe zjawisko. Pokoje mocno zaciągają standardem PRL, meble są stare, łazienki odnowiono, ale te z kolei są małe. Mój pokój był wyposażony w dwa typowo gotyckie okienka, światła miałam, więc mało, zwłaszcza że sztuczne oświetlenie nie uzupełniało braków. Pokój był raczej malutki i nie mogłam zrozumieć, jak ktoś mógł wpaść na umieszczenie w nim antresoli. Szczególnie że cały pokój był wyposażony jedynie w łóżko, stolik i półkę z telewizorem o bardzo małej przekątnej. Jeśli zdecydujemy się odwiedzić restaurację (w pokoju nikt długo nie wytrzyma) to trafimy na dobre jedzenie, lokalne piwa oraz rockowe ballady. Zaskoczyło mnie to połączenie: krzyżacki zamek, meble PRL i klasyka rocka. Restauracja z taką muzyką jest oczywiście świetna, polecam. Polecam również bufet śniadaniowy, zdecydowanie obfity.
Na koniec, muszę dodać, że Bytowa wcale nie musicie wpisywać na listę „must see”. Mam z tym miastem problem, zdecydowanie go nie lubię. Czasami wystarczy w jakiejś miejscowości kilka godzin i już czujesz, że to miejsce, w którym chciałoby się spędzić dłuższy czas. Pisałam wam o wrażeniach z Ostrowca Świętokrzyskiego, podobnie czułam się w Lęborku i wielu innych miejscowościach. W Bytowie nie czułam się dobrze i odliczałam tylko godziny do wyjazdu. Pamiętajcie jednak, że jest to subiektywne odczucie i w żaden sposób nie powinniście się nim kierować. Zamek jest bardzo ładny, więc warto go zobaczyć.

zamek w bytowie, bytów, zamek krzyżacki, podróże, nic na poważnie
Urody zamku w Bytowie odmówić nie można :)

Pensjonat Zamek Dersława w Busko Zdroju

Pensjonat z zamkiem wspólną ma jedynie nazwę. Tak naprawdę zlokalizowany jest w willi z początku ubiegłego wieku, a charakterystyczna wieżyczka m przywodzić na myśl zamek.
Najkrócej mówiąc, jest to świetne miejsce! Z duszą.
Bardzo przyjemnie mi się tam mieszkało. W pokoju znajdowała się lodówka i czajnik elektryczny. Miałam również balkon wychodzący na główny deptak w mieście.
Lokalizacja hotelu jest jego wielką zaletą, położony przy głównym deptaku, blisko ważnych punktów miasta (sanatorium, Biedronka) pozwala na łatwą komunikację. Jedzenie w restauracji jest dobre, a porcje ogromne. Bardzo podobała mi się też miła i kompetentna obsługa. Hotel zdecydowanie zasługuje na swoją bardzo wysoką ocenę na portalu booking.com.

hotel deresława, busko zdrój, dobry nocleg w busko zdroju, nic na powaznie, życie na walizkach
Pierwszy właściciel Buska, to od imienia rycerza hotel wziął soją nazwę.

Pałac w Siemczynie

Miejscowość Siemczyno jest położona niedaleko Drawska Pomorskiego. Jest to, więc świetna alternatywa dla noclegu w mieście.
Pierwsze, o czym warto wiedzieć, wybierając się do Siemczyna to to, że w żadnym pałacu nie zamieszkamy. Pałac jest obecnie w trakcie gruntownego remontu. Goście mogą natomiast nocować w wyremontowanym budynku gospodarczym. Niegdyś stajnia, obecnie czarujący hotel. Co mnie oczarowało w tym miejscu? Czerwona cegła, drewniane belki i ogromne panoramiczne okna. Co więcej, w hotelu znajduje się dużo rzeźb, obrazów oraz kreacje z minionych epok. Pokoje są równie nowoczesne, kolorowe, czyste i wygodne. Widać, że meble są nowe. W każdym pokoju znajduje się czajnik elektryczny i zapas herbaty i kawy. Na terenie hotelu znajduje się również kuźnia ceramiczna. Akurat w okolicach mojego pobytu odbywały się tam warsztaty i dzieci tworzyły pokemony!
W recepcji możecie się zaopatrzyć w mapkę i wyruszyć na zwiedzanie okolicy. Nie jest to szczególnie fascynująca podróż, stare budynki i trochę przyrody. Przyroda mi się podobała, ale oglądając stare budowle, które niegdyś pełniły funkcje publiczne, a obecnie są prywatnymi domami, czułam się nieswojo, jakbym próbowała bezpodstawnie ingerować w cudzą prywatność, to też nie zobaczyłam za wiele. Wadą szlaku jest też to, że nie pozwala na zrobienie kółka. Przez kilka kilometrów byłam przekonana, że idę dobrze, a potem okazało się, że w miejscu, gdzie spodziewałam się bramy, żadnej bramy nie ma.
Pamiętacie taką scenę z Nigdy w życiu, jak Judyta bardzo długo idzie drogą, wokoło nie ma nic, wchodzi na górkę i nagle pojawia się piękny teren, na którym decyduje się zbudować dom. W trakcie swojego spaceru również miałam taki filmowy moment, nagle moim oczom ukazał się piękny widok. Nie pojawiła się niestety brama, a na kwestię tego, jak dostałam się z powrotem na teren hotelu, spuśćmy zasłonę milczenia.
Hotel został niedawno otwarty, więc nie zdziwcie się, że nie zastaniecie nikogo z recepcji. Nie zdziwcie się również, że nie ma tam restauracji. Pracownicy mogą Wam zaserwować jedynie dwudaniowy obiad, ewentualnie coś z baru. Śniadania są bardzo obfite i dobre, jednak jeśli planujecie dłuższy pobyt, polecam zaopatrzyć się w zapasy żywnościowe. Szczególnie że znajdujący się niedaleko wiejski sklepik nie zaoferuje wam wszystkich wymaganych produktów oraz ma określone godziny otwarcia, dostosowane do wiejskiej społeczności, a nie lubiących wieczorne zakupy, ludzi z miast.

pałac w siemczynie, zachodniopomorskie, drawsko pomorskie, nocleg w drawsku pomorskim, nic na poważnie, życie na walizkach
Uwaga, na pierwszym zdjęciu jest nagi mężczyzna, na szczęście (nieszczęście?) zrobiłam zdjęcie z daleka, wiec może nie usuną mi bloga. Kolor ścian w pokojach przeuroczy. Ogólnie, zakochałam się w tym miejscu!

Jak widać, mieszkanie w zamku lub pałacu również miewa swoje blaski i cienie. Nie zawsze trafiamy tak dobrze, jak mieliśmy nadzieję. Ja natomiast mam nadzieję, że podobał Wam się dzisiejszy wpis i zechcecie kiedyś odwiedzić polecane hotele. A może mieliście okazję już któryś z nich odwiedzić? Dajcie znać!:)

*Ceny hoteli we wpisie wahają się od 100 do 300 zł. Cena jest oczywiście uzależniona od rodzaju pokoju, ja zawsze mieszkałam w pokojach jednoosobowych i płaciłam zwykle około 120-150 zł za dobę ze śniadaniem.