sobota, grudnia 17, 2016

Piosenki świąteczne których nie znacie, czyli moja niecodzienna playlista.

święta, bożenarodzenie, nic na poważnie

Bez tych utworów nie wyobrażam sobie Świąt i Sylwestra! Nie są to jednak typowe świąteczne piosenki. Towarzyszą mi niezmiennie od wielu lat, rokrocznie do nich wracam i zawsze jestem zachwycana. Minęła już połowa grudnia, w moim pokoju pojawiło się trochę dekoracji świątecznych, choinka w pracy ubrana, ja jednak nadal nie czuje klimatu świąt. Mam nadzieję, że muzyczny przegląd to zmieni! Zapraszam w szaloną podróż od starych pieśni ludowych, przez kolędy, aż do klasycznego walca. Ruszamy!

Auld Lang Syne

 
 
Szkocka przyśpiewka ludowa. Napisał ją w 1788 Robert Burns. Tekst jest bardzo przejmujący i nostalgiczny. Utwór jest bardzo popularny w krajach anglosaskich. Tradycyjnie jest elementem powitania nowego roku i w tym wydaniu słyszeliśmy go chyba w milionach filmów. Poza tym jest często wykorzystywany na pogrzebach czy zakończeniach szkoły. Moja ulubiona wersja pochodzi z ‘Seksu w wielkim mieście, chociaż serialu nie oglądałam i nie potrafię powiedzieć, w którym sezonie się pojawiła. Drugą wersję, którą lubię, stworzył Gay Gordon.

Złota Jerozolima

 
 
Świąteczna piosenka w wykonaniu Skaldów nie może być zła, prawda? 😊🎄

Walc nad pięknym modrym Dunajem

 
 
Jak Sylwester to i Nowy Rok. Jak Nowy Rok to Koncert Noworoczny. A wiedeński Koncert Noworoczny nie ma racji bytu bez Walca na pięknym modrym Dunajem. Kompozycja Johana Strussa z 1867 do tej pory cieszy się wielką popularnością, a dzięki świątecznej aranżacji koncertu, mam z nią bardzo przyjemne skojarzenia.
PS. Lubię na pięknym mądrym Dunajem również za skojarzenie z najlepszymi balami minionych epok ;)

God Rest Ye Merry, Gentlemen

 
 
Angielska kolęda z XIX wieku. Autor nie jest znany (taka strata fejmu). Bardzo skoczna i wesoła. Słucham też w lecie.

Maleńka miłość

 
 
Uwielbiam tę kolędę! Wkleiłam Wam wykonanie Eleni, ale ja pamiętam, jak śpiewaliśmy to w podstawówce na każde jasełka. Co za odległe czasy! ;) W tych samych odległych czasach zdarzało mi się też być kolędnikiem. Ogólnie, chodziliśmy grupką niemal wszystkich dzieci z naszej wioski, mieliśmy wypasione akcesoria typu kręcącą się gwiazda czy widełki dla diabełka, każdy pasterz posiadał tradycyjny kożuch. A pewnego roku ja byłam solistką odpowiadającą za Maleńką Miłość! Nie było idealnie, pewnie nie było nawet dobrze, ale święta to święta

Kolęda dla nieobecnych

 
 
Piękna piosenka, chociaż tyle w niej smutku. Wydaje mi się też aktualna, rok do roku każdy z nas traci bliskich. Ze stratą zawsze trudno się pogodzić, a ta piosenka niesie ze sobą pewną nadzieję ;)


Dajcie znać, które utwory Wam się podobały i czy znaliście je wcześniej. A poza tym, jakie są Wasze doświadczenia z kolędowaniem? Próbowaliście kiedykolwiek? 🎄🎅🎆🎇⛄