środa, stycznia 18, 2017

Krótkie podsumowanie długiego roku 2016


Już od ponad dwóch tygodni mamy Nowy Rok. Zaskakujące, jak szybko zleciał rok 2016. Pamiętam jeszcze zeszłoroczny Sylwester. Dobra zabawa, dużo nadziei na nadchodzący rok. Teraz, z perspektywy czasu, niespełnionych. Rok 2016 to był dziwny rok. Zaczynałam go pełna optymizmu, który opadł wraz z mijającym czasem. Szczególnie ostatnie miesiące dały mi się we znaki. Jaki więc był dla mnie 2016, oto krótkie posumowanie.

2 blog obchodził w tym roku drugie urodziny

B jak Bezrobocie. Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że znajdę się w gronie młodych, wykształconych osób, które nie mogą znaleźć pracy. To był dla mnie bardzo trudny okres. Nieważne, że potem dostałam kilka ofert jednocześnie. Wolałabym pracować przez cały czas, niż stawać przed trudną decyzją, którą posadę wybrać.

C jak Czas. To właśnie czasu brakowało mi najbardziej w minionym roku. Z powodu obowiązków służbowych dużo podróżowała, omijając kolejne spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi. Niektóre spotkania odkładam aż od sierpnia! Zmiana pracy też, nie sprawiła, że zyskałam więcej czasu, gdyż rozpoczęły się długie dojazdy. Teraz zmieniam lokum, więc kto wie, może będzie lepiej.

D jak Dieta. W 2016 roku ćwiczyłam jedynie przy komputerze. Efekt? Zbędne kilogramy, których będę musiała się pozbyć. Nie próbowałam co prawda żadnej diety odchudzającej, marzyła mi się jednak zmiana nawyków żywieniowych, stąd moje szafki nadal pękają w szwach od zdrowej żywności.

F jak Fotografia. W minionym roku stałam się zapalonym fotografem. Z radością dzieliłam się moimi zdjęciami na Instagramie. Instagram to obecnie moje ulubione medium społecznościowe. Świat zaczęłam postrzegać przez pryzmat najlepszych kadrów.

I jak Imprezy. Nawet jeśli poprzedni rok nie obfitował w miłe wydarzenia, zdecydowanie obfitował w udane imprezy. Wiecie, nic tak nie zachęca do częstych spotkań i spędzania wspólnie jak najwięcej czasu, niż rychła perspektywa końca studenckiego życia, początku dorosłości i rozstania. A poza tym, mawiają „jaki Sylwester, taki cały Rok”. Mój zeszłoroczny Sylwester to była świetna zabawa i ten trend utrzymał się aż do końca grudnia.

235 tyle zdjęć zamieściłam na Instagramie
 
K jak Koniec. Niektóre sprawy powinny się skończyć. Należy zamknąć pewne etapy, pozwolić odejść. Są osoby, które pożegnałam na zawsze. Pożegnałam młodzieńczy etap studiów. Pożegnałam wielu przyjaciół, którzy zdecydowali się na zamieszkanie w innych miastach.

M jak Metro 2033. Ta książka mną wstrząsnęła. Jest świetna, polecam każdemu. Początkowo spodziewałam się fantastyki. Dostałam bardziej powieść filozoficzną. Z niesamowitym zakończeniem. Przesłanie książki jest trudno opisać. Koniecznie przeczytajcie!

N jak Nowe Znajomości. Poznałam w zeszłym roku tylu wspaniałych i niesamowitych ludzi! Ogromnie się cieszę z tego powodu. I chociaż pewnie zabrzmię jak z mdłej amerykańskiej komedii romantycznej, naprawdę uważam, za błogosławieństwo, że mogłam ich spotkać.

P jak Podróże. 2016 był rokiem, w którym podróżowałam tak dużo, jak nigdy wcześniej i pewnie jak nigdy później nie będę. Świętokrzyskie, Podlasie, Pomorze, Świnoujście. Byłam wszędzie! Polska jest naprawdę pięknym krajem i wydaje mi się, że wiele osób nie próbuje odkryć tego piękna, za bardzo zainteresowana zagranicznymi wojażami.

45 tyle nowych miejscowości odwiedziłam w 2016 roku!

R jak Rosół. Śmiejcie się, ale to moja ukochana potrawa. Jadłam ją niemal codziennie w trakcie wspomnianych podróży. Straszna ze mnie tradycjonalista, idę do restauracji i zawsze zamierzam zamówić rosół. Bywa nawet gorzej, oceniam negatywnie restaurację, dlatego, ze w karcie nie ma rosołu.

S jak Studia. 5 lat. Pół dekady. Nadal nie wierzę, że ten okres już minął. Oczywiście, nadal mogę składać podania na kolejne kierunki, coś tam studiować i korzystać ze zniżek studenckich. Niestety nigdy już nie będzie w tym tyle świeżości i nowości, jakie są przywilejem jedynie pierwszego razu. A z edukacją oczywiście nie kończę, marzą mi się studia podyplomowe albo jakiś doktoracik w dalszej przyszłości.

1 tytuł naukowy zdobyłam w minionym roku

T jak Telewizja. W tym roku po raz pierwszy udzieliłam wywiadu telewizyjnego! I po raz drugi i trzeci i czwarty itd. Nie były to co prawda telewizje ogólnopolskie, ale jednak stres zawsze ten sam.

Z jak zmiany. Sami zauważyliście, że rok 2016 był rokiem przejściowym, który przyniósł zarówno zmiany dobre, jak i złe. W 2017 nie zamierzam stać w miejscu, więc nadchodzą kolejne zmiany. Zmiany na blogu! Nie są one jeszcze do końca sprecyzowane, ale powoli zaczyna mnie męczyć obecna formuła. Wiem już dziś, że nie będą to zmiany kosmetyczne, a rewolucja. Trzymajcie kciuki! Polajkujcie też fanpage, a jest szansa, że będziecie na bieżąco!

Koniecznie dajcie znać, jak Wam minął 2016 rok! Oceniacie go pozytywnie czy jesteście zadowoleni, że się skończył?

Pozdrawiam,
Wasza M.