O mnie


Marzenia to fajna sprawa.

Przeczytałam gdzieś, że dla niektórych prawdziwe marzenia to takie, które nigdy się nie spełnią.

Ja bardzo lubię, gdy moje marzenia (te małe i te całkiem duże) się spełniają.

Jednym z większych było założenie bloga. Wiedziałam, że nie potrafię się ograniczyć do jednego tematu, nie mam nietuzinkowej pasji, którą chciałabym rozpowszechnić. Dlaczego więc tak bardzo chciałam mieć bloga? Z jednego, prostego powodu. Naprawdę bardzo lubię pisać.
Pisanie dla samej siebie, „do szuflady”, jest spoko. Jednak z czasem chcesz podzielić się z szerszym gronem, które może zweryfikuje czy serio umiesz pisać, czy da się to czytać itp. Nawet, jeśli okaże się, że nie mam talentu i raczej nie powinnam narzucać innym internautom swojej twórczości, to jednak będę miała satysfakcje, że próbowałam.

Wydaje się, że spełnianie marzeń jest takie proste. Jednak trochę czasu minęło zanim zdołałam się przełamać i stworzyć Nic na poważnie. Sam tytuł chodził za mną już od blisko roku (do jego genezy powrócę w następnym akapicie), jednak ciągle byłam pełna obaw. Uważałam, że nie jestem wystarczająco dobra. W końcu zrozumiałam, że nie będzie efektów, jeśli nie spróbuję. Przełomem okazał się Sylwester, dla mnie ten Nowy Rok to naprawdę Nowy Początek.

Tak, więc, gdy większość społeczeństwa w szampańskich nastrojach, na szalonych imprezach, żegnała stary rok, ja, w domowym zaciszu, spełniłam jedno ze swoich wielkich marzeń!!
Obiecałam wrócić jeszcze do tytułu. Dlaczego właśnie taki? Teraz, kiedy popularne są tytuły z imieniem/ pseudonimem? Nic na poważnie to moje życiowe motto. Do większości sytuacji staram się podchodzić z dozą rozsądku i poczucia humoru. Dodatkowo bardzo często jestem naprawdę niepoważna. Tak, więc jeśli wydaje się wam, że jakiś wpis na blogu został napisany dla żartu to pewnie macie rację!  

Tymczasem chciałabym również przejść do mniej ciekawego aspektu bloga. To mój pierwszy portal, nie mam kompletnie żadnego doświadczenia. Domyślam się, że szablon może być nieciekawy a wpisy nudne i irytujące. Dopiero się uczę a początki maja to do siebie, że często bywają trudne. Tak, więc, jeśli zauważycie coś, co zdecydowanie warto poprawić to dajcie znać. Ze swojej strony będę się starała cały czas rozwijać i ulepszać bloga. Mam nadzieję, że za pewien czas będzie to interesujący portal skupiający grono zadowolonych czytelników.

Marzen(i)a